Raport World Robotics 2022 dla Polski i prognozy Forum Automatyki i Robotyki Polskiej na rok 2023

Polska jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się rynków, jeśli chodzi o cyfryzację i robotyzację. Oczekiwania przedsiębiorców skupiają się głównie na optymalizacji procesu produkcyjnego a także na wykorzystaniu możliwości cyfrowych w celu zwiększenia swojej odporności na zawirowania na rynkach międzynarodowych. Jeżeli chodzi o cyfryzację i robotyzację w Polsce, rok 2022 wygląda na bardzo dobry i dynamika wzrostu zbliżona jest do roku 2021 czyli w okolicach 50%, wynika z obserwacji rynku przez Tomasza Haiduka – prezesa Forum Automatyki i Robotyki Polskiej.

Robotyzacja w Polsce wg Międzynarodowej Federacji Robotyki

Opublikowany w ostatnim kwartale 2022 r. Raport World Robotics 2022 Międzynarodowej Federacji Robotyki za rok 2021 wskazuje, że Polska ze zróżnicowanym przemysłem, ciągle jest rynkiem wschodzącym, jeśli chodzi o robotyzację. Do coraz lepiej rozwiniętego w aspekcie robotyzacji przemysłu motoryzacyjnego, tworzyw sztucznych, chemicznego czy metalowego i maszynowego, konsekwentnie od 2018 dołączają kolejne branże, z tzw. „general industry”, takie produkcja żywności, napojów czy elektroniki, które intensywnie nadrabiają zaległości, a nawet wyprzedzają najbardziej zrobotyzowane gałęzie przemysłu, jeśli chodzi o dynamikę wzrostu.

źródło: IFR

 Po 2 latach wyraźnego zahamowania liczby nowych  instalacji robotycznych w fabrykach w Polsce, rok 2021 przyniósł rekord: 3,3 tys. jednostek. To daje wzrost o 56% vs rok 2020 z wynikiem 2147 jednostek.

źródło: IFR

Na koniec 2021 r liczba zainstalowanych robotów w polskim przemyśle to ok. 20,5 tys. jednostek.

źródło: IFR

Perspektywa na rok 2022 i dalej wg IFR

Prognozy, jakie płyną z raportu World Robotics 2022 na rok 2022 pokazują, że polska gospodarka, która kwitła przez wiele lat przed pandemią Covid-19, po chwilowym spadku, z początkiem 2022 r. powróciła ścieżkę dynamicznego wzrostu, jaki zanotowała w 2021 roku. Wojna w sąsiedniej Ukrainie nieco stłumiła nastroje inwestycyjne w większości branż produkcyjnych, podobnie jak rosnące koszty energii i wąskie gardła w łańcuchach dostawach. Pomimo tych przeszkód, inwestowanie w robotyzację i cyfryzację pobudza perspektywa unijna 2021-2027, gdzie przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z łącznego wsparcia inwestycyjnego w wysokości 160 mld euro . Niezależnie od spadków inwestycyjnych w branży motoryzacyjnej, popyt na roboty utrzyma się i będzie napędzany przez przemysł ogólny. Popytu można się spodziewać ze strony przemysłu metalowego,. Jest on obecnie jedynym segmentem produkcji, który pozytywnie patrzy na najbliższą przyszłość. Dodatkowo przemysł ten desperacko poszukuje wykwalifikowanych pracowników z powodu ‘exodusu’ pracowników do Ukrainy, którzy wrócili, aby bronić swojego kraju. Przemysł ten będzie więc musiał zautomatyzować jak najwięcej procesów. Dlatego zapotrzebowanie na roboty będzie nadal rosło w dwucyfrowym tempie i to w perspektywie najbliższych kilku lat.

Dynamika wzrostu instalacji robotów 2021 vs. 2021 wg FAiRP

Jak podaje Tomasz Haiduk, prezes Forum Automatyki i Robotyki Polskiej, rok 2022 będzie miał podobną dynamikę wzrostu, jak rok poprzedni czyli pewnie ponad 50% . Specjaliści zakładają, że jedyną barierą staje się powoli brak mocy wykonawczych ze strony firm inżynierskich. Należy także dodać, że na rynku dalej występują ogromne problemy związane z podwykonawcami. Terminy dostaw komponentów surowców ale także usług związanych z uruchomieniem czy serwisowanie instalacji są odległe albo nieokreślone. Dlatego nowym trendem w kooperacji staje się tak zwany nearshoring czyli pozyskiwanie podwykonawców z najbliższej okolicy. Pozwala to na uniezależnienie się od globalnych problemów logistycznych, a także zapewnienie szybkiej reakcji w przypadku występowania awarii

Dynamika robotyzacji i cyfryzacji na polskim rynku niezależna od ulg ze strony państwa?

Jeżeli chodzi o cyfryzację i robotyzację w Polsce, rok 2022 w opnii członków FAiRP zapowiada się bardzo dobrze – dynamika wzrostu jest zbliżona do roku 2021 czyli prawie 50%. Oczywiście, przodują tutaj duże firmy. W przypadku firm z sektora MŚP, podchodzą one do tematu ostrożnie. Przede wszystkim ze względu na barierę finansową, a także niepokoje związane z wojną w Ukrainie i postępujący kryzysem energetycznym. Firmy czekają również na finansowanie zewnętrzne. Polscy przedsiębiorcy bardzo liczyli w zeszłym roku na uruchomienie wsparcia procesów cyfryzacji i robotyzacji, szczególnie na tak zwaną ulgę robotyczną. Niestety ulga robotyczna, pomimo że opublikowana w październiku zeszłego roku jako fragment Polskiego Ładu, nie do końca spełnia oczekiwania przedsiębiorców. Jest głównie ulgą finansową a nie inwestycyjną i dotyczy zwolnień podatkowych a nie wsparcia bezpośrednich inwestycji i pobudzenia inwestowania w nowe technologie. Całe środowisko liczy na to, że w ramach nowego ładu krajowego, programu odbudowy oraz funduszy unijnych, wsparcie cyfryzacji i robotyzacji będzie o wiele większe niż obecnie. Wiele projektów związanych z robotyzacją i automatyzacją czeka obecnie na możliwości zewnętrznego finansowania, hamuje je nie do końca znany termin uruchomienia funduszy unijnych. Część firm zrezygnowała z oczekiwania na finansowanie rządowe i uruchomiła własne środki, czy to w ramach grupy kapitałowej czy funduszy własnych. Ale to są duże grupy. Oczekiwania małych i średnich firm na pomoc ze strony państwa są jednak bardzo duże. Firmy te wciąż pozostają z pytaniem:  kiedy będzie można w sposób szerszy finansować modernizację przemysłu, dzięki pomocy zewnętrznej?

Czy ulga na robotyzację wpłynęła na dynamikę wzrosty liczby robotów w Polsce w 2022 r.?

W opinii Stefana Życzkowskiego, przewodniczącego rady nadzorczej Forum Automatyki i Robotyki Polskiej, ze strategicznego punktu widzenia, już fakt ogłoszenia ulgi na robotyzację w wielkim stopniu przyczynił się do popularyzacji samego słowa robotyzacja. Wiemy nie od dziś,  że nowoczesna produkcja to produkcja zrobotyzowana, zautomatyzowana i zinformatyzowana. Obserwując zachodzące zmiany geopolityczne, demograficzne nie ma innej drogi, niż wdrażanie nowoczesnych technologii do polskiego przemysłu. Mimo obserwowanego w ostatnich latach znaczącego ożywienia w dziedzinie robotyzacji, polski przemysł wciąż mocno odstaje pod tym względem nie tylko od światowych liderów, ale i najbliższych sąsiadów. Z pewnością wsparcie ze strony państwa przyśpieszyłoby modernizację zakładów produkcyjnych. Czy ulga na robotyzację jest oczekiwanym wsparciem? Pokaże najbliższy czas.

Cyfryzacja i robotyzacja w 2023 roku

Cyfryzacja i robotyzacja produkcji to naturalny trend na całym świecie, nie tylko w Polsce. Dyskusja jest nie o tym, CZY tylko KIEDY ten proces należy uruchomić. Pandemia wykazała, że bez cyfryzacji produkcji opartej na automatyce i robotyce, firmy są zbyt zależne od braku pracowników, ograniczeń administracyjnych czy barier zaopatrzeniowych. Co więcej, zaburzenia na rynku cen energii jak i na rynku związanym z brakiem dostępności prądu i gazu zmusiły firmy do skoncentrowania się na kosztach produkcji, co bez cyfryzacji na poziomie linii produkcyjnej, opomiarowania mediów oraz analityki online nie pozwala na określenie aktualnej rentowności produkcji. A to z kolei jest podstawą dalszego rozwoju. Firmy chcą się cyfryzować i zwiększać automatyzację produkcji nie czekając na finansowanie zewnętrzne. Nowa perspektywa z końca roku 2022 i roku 2023 wskazuje, że zarówno cyfryzacja jak i robotyzacja oraz automatyzacja produkcji to jedyne rozwiązania, które mogą pozwolić na dalszy rozwój firm. Polska jest bardzo interesującym miejscem do lokowania produkcji. Ma dostęp do rynku Unii Europejskiej , do rynku światowego a problemy logistyczne nie są aż tak duże, aby nie można było ich pokonać. Zarówno robotyzacja jaki cyfryzacja pozwala na uniezależnienie się lub zmniejszenie ryzyk związanych z chaosem na rynkach globalnych. Trzeba pamiętać, że właściwe decyzje biznesowe będą podejmowane tylko wtedy, kiedy oparte są o rzetelne i najbardziej aktualne dane. Polskie firmy wykazały, że są w stanie bardzo szybko przystosować się do zewnętrznych zmian takich jak pandemia, kryzys demograficzny czy kryzys energetyczny. Według Tomasza Haiduka ten trend będzie dalej utrzymany i polscy przedsiębiorcy odnajdą się w nowej rzeczywistości roku 2023.